Uncategorized

Podatek bankowy – kto go płaci?

Podatek bankowy to jeden z zupełnie nowych, który został wprowadzony w 2016 roku. Jest to nowe zjawisko, dlatego też bardzo często zastanawiamy się kto go właściwie płaci i ile on wynosi. Co ciekawe pod nazwą podatek bankowy, kryje się podatek, który
nie dotyczy wyłącznie banków. Takim podatkiem zostały obłożone nie tylko banki
i instytucje pożyczkowe, ale też firmy ubezpieczeniowe.

Kto skorzysta, a kto straci?

Jak w przypadku każdego podatku zyska na nim oczywiście państwo. Już na samym
początku pracy nad ustawami mowa była o tym, że jest to sposób na zwiększenie
możliwości finansowych państwa oraz oczywiście sposób na zapełnienie dziur
budżetowych.

Niestety, założony przez ministerstwo plan nie został wypełniony, ponieważ podatnicy ( w
tym przypadku instytucje bankowe i ubezpieczeniowe) poczynili starania o to, by
zminimalizować swoje podatki. Wpływy do budżetu po roku działania tego podatku
wyniosły nieco ponad 60% tego, co zakładało państwo.

Jak nietrudno się domyślić banki nie straciły zbyt dużo na tym podatku. Zrobili to
klienci, a nie tak było zakładane. Banki od razu po wprowadzeniu podatku
bankowego znalazły luki, jak podatek ten obejść. W niektórych przypadkach
wystarczyło wejść w programy naprawcze czy też obligacje skarbowe, a tam nie
trzeba uiszczać już daniny.

Banki korzystały, a nie straciły

Co ciekawe śledząc wpływy i zyski banków można stwierdzić, że od wprowadzenia podatku
bankowego placówki zyskały całkiem sporo. Podniesione zostały marże kredytów
hipotecznych przy których podatek, który musiał opłacić bank był bardzo wysoki.
Skutkowało to faktem, że podatek przejęli kredytobiorcy.

Kolejne podwyżki dotyczyły opłat i prowizji. Było to oczywiście do przewidzenia mimo
to, że władze zakładały inaczej. Dodatkowo placówki bankowe podniosły też
opłaty za wypłaty gotówki z bankomatów, a nawet obniżyły opodatkowanie lokat
czy kont oszczędnościowych. W łatwy sposób można domyślić się, że podatek
bankowy nie wpłynął w żaden sposób na funkcjonowanie banków.

Podsumowując

Podatek bankowy pomimo innych zapewnień skończył się dla państwa i obywateli tak samo,
jak każdy inny. Nie zapewnił on takich wpływów dla państwa, jakie były
oszacowane – przede wszystkim przez niedopracowanie oraz polskie umiejętności
omijania zobowiązań.

Podatek też jak zwykle nie miał uderzyć w klientów – skutkowało tym, że spadł na nich. To, co miało być z definicji dobrą zmianą dla obywatela okazało się złą – koszty ponieśli wszyscy, bo jakby na to nie spojrzeć każdy z nas ma konto w banku lub korzysta z jakichkolwiek usług świadczonych przez te instytucje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *